Prawdziwe miłosierdzie

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. Przywołał go do siebie i rzekł mu: «Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządu, bo już nie będziesz mógł być rządcą». Na to rządca rzekł sam do siebie: «Co ja pocznę, skoro mój pan pozbawia mnie zarządu? Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę. Wiem, co uczynię, żeby mnie ludzie przyjęli do swoich domów, gdy będę usunięty z zarządu». Przywołał więc do siebie każdego z dłużników swego pana i zapytał pierwszego: «Ile jesteś winien mojemu panu?» Ten odpowiedział: «Sto beczek oliwy». On mu rzekł: «Weź swoje zobowiązanie, siadaj prędko i napisz pięćdziesiąt». Następnie pytał drugiego: «A ty ile jesteś winien?» Ten odrzekł: «Sto korców pszenicy». Mówi mu: «Weź swoje zobowiązanie i napisz: osiemdziesiąt». Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił. Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z ludźmi podobnymi sobie niż synowie światła”. Łk 16, 1-8

Wyobraź sobie, że za kilka dni staniesz przed Bogiem i zdasz sprawę z całego swojego życia… Jakie są Twoje pierwsze myśli, plany, decyzje?… Pomyśl, czy nie masz do kogoś żalu albo ktoś do Ciebie… Może oczekując miłosierdzia od Boga – czas okazać to miłosierdzie innym… Spróbuj od dzisiaj realizować te pragnienia, które zrodzą się w Tobie… Naprawdę jesteś do tego zdolny/a… Wierzę w Twoje dobre serce…

Bracia, jestem co do was przekonany, że pełni jesteście szlachetnych uczuć, ubogaceni wszelką wiedzą; zdolni do udzielania sobie wzajemnie upomnień. Rz 15, 14

Porusza mnie także ostatnie zdanie z Ewangelii, w którym Jezus mówi, że synowie tego świata mają w sobie więcej roztropności w relacjach z ludźmi podobnymi sobie niż synowie światła… Faktycznie często jest tak, że ludzie pobożni mają mniej zrozumienia wobec tych, którzy są bardzo pogubieni… Wielokrotnie nie potrafią zrozumieć poranionych grzeszników, ponieważ sami nie byli na podobnym dnie… Może nie posmakowali w pełni Bożego miłosierdzia i ciężko jest dzielić się nim z innymi…
Jestem pewien, że w wielu rozmowach i postawach ja także nie potrafiłem mieć w sobie takiego miłosierdzia… Dopiero od momentu poznania swojej wielkiej grzeszności zacząłem patrzeć na ludzi inaczej… Było we mnie o wiele więcej miłości i pokory… Już nie chciałem zbawiać świata nauczaniem… Zrozumiałem słowa św. Jana Pawła II ,,Jak bardzo dzisiejszy świat potrzebuje Bożego miłosierdzia…”
Dzisiaj nie chcę czynić nic innego ponad dzielenie się Bożym miłosierdziem!
Przypomniał mi się Pan Hieronim (poraniony przez życie alkoholik, którego poznałem na pielgrzymce), w którym zobaczyłem stokroć więcej miłosierdzia względem ludzi niż w sobie… Wtedy uświadomiłem sobie, że on będzie w niebie przede mną…
Dziękuję Ci Panie za Twoje nieskończone miłosierdzie i proszę, abym mógł dzielić się nim ze wszystkimi!

Reklamy

Posted on Listopad 6, 2015, in Słowo z mocą! and tagged , , , , . Bookmark the permalink. 1 komentarz.

  1. Mnie te słowa Jezusa o roztropności synów świata, raczej przypominają o kontaktach biznesowych. Znam uczciwych, pobożnych i pracowitych ludzi, którzy nie zbili wielkiego kapitału, często realizują swoje pasje poza pracą, gdyż to jedyny moment kiedy mogą im się poświęcić. Ja sam jestem uczulony na świat „kapitału i mamony”, bo często robi tak jak mówi Pismo: kupuje ubogiego za srebro, a biedaka za parę sandałów. Pozdrawiam.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: